Odnośnie fenomenu Diablo II, to fenomen
polegał na .... Ladderze.
Bo tak, to czym różniło się Diablo II
od Diablo III? Niczym. I jedna i druga gra
to straszny grindfest. Trójka ma AH, aby
człowiek nie tracił pół dnia na
ofertach sprzedaży przedmiotów na trade
chat, bądź forach internetowych.
Różnica polega na tym, że w DII
mordowało się wciąz i wciąż tych
samych bossów, a w DIII należy biegać
po mapach i tłuc głównie champion
packi.
Do pełni szczęścia, mojego, wystarczy
by Blizzard zrobił trzy rzeczy:
- wywalił durnoty pokroju: kołczan zinteligencją
- zmienił widełki broni, aby ilvl63to był maksymalny rozrzut 200obrażeń
- dodał sezony Ladderowe
Sezony Ladderowe to idealny reset
ekonomii. Każdy startuje z 0 złota,
gołą postacią. AH niech sobie będzie,
ale odrębne od non-ladderowców.
3 rzeczy, easy win.
Niemniej - lubię Diablo III i uważam,
że Barb to najnudniejsza klasa EVER. Do
tego.... one-skill-char? Rly?